
Cześć dziewczyny, z przyjemnością wylizałbym jakąś cipeczkę, mogę brutalnie świdrować ją językiem pomagając sobie długimi paluszkami dla większego zadowolenia, lub delikatnie łechtać i całować. Mam 30 lat, jestem szczuplutki, mogę bez trudu schować się pod biurkiem udając, że mnie nie ma, a przy okazji pomagając się zrelaksować. Możliwy również plener, czy miejsce publiczne. Jestem otwarty na propozycje, a ogranicza nas jedynie wyobraźnia :)