
Interesują mnie spotkania nie polegające na samym seksie zaraz po przywitaniu się i realizowaniu jakichś niestworzonych fantazji, ale na rozmowie i powolnym budowaniu napięcia, np. przy blasku świec i winie. Marzy mi się taki układ, aby poznawać się powoli, swoje upodobania, wspólnie odkrywać co się lubi, a może co polubi się wspólnie. By naprawdę siebie pragnąć i robić to z przyjemnością, bo wtedy seks jest jak ambrozja. Jeśli się polubimy, nie wykluczam stałego układu i kilku takich spotkań w miesiącu, bo szukam tylko jednej kobiety na dłużej lub na stałe. Proponuję 3000zł za spotkanie całonocne. Jeśli chodzi o mnie, to mam 37 lat, 181cm wzrostu, szczupły, prowadzący aktywny tryb życia, dbam o siebie i nie mam nałogów. Jeśli jesteś zainteresowana, czekam na Twój opis, bądź zdjęcie. Nie szukam profesjonalistki, ale dobrze by było, gdybyś dysponowała własnym lokum/mieszkaniem/pokojem, ponieważ ja jestem w związku i u mnie spotkania odpadają. Ostatecznie hotel to też jakieś rozwiązanie. :)