
Jestem mężem, który chce obserwować, jak jego żona powoli traci czujność i wpada w orbitę innego mężczyzny nie wiedząc, że przyglądam się z oddali.
Szukam mężczyzny o drapieżnym uroku, wyczuciu i cierpliwości. Kogoś, kto potrafi zasiać w kobiecie wątpliwość, zaintrygować ją spojrzeniem, gestem, niedopowiedzianym słowem… aż w końcu sama przekroczy granice, myśląc, że to jej wybór.
Gra musi być subtelna, ale pełna napięcia. Chcę, by wyglądało to na naturalny romans, przypadkowe przyciąganie, które wydarzyło się „samo z siebie”.
Dyskrecja absolutna.
Jeśli potrafisz stać się czyimś cichym uzależnieniem to napisz.